Zimowe igrzyska w cieniu zmian klimatu: sztuczny śnieg nie wystarczy

· Publikacje

W piątek (6 lutego) w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo rozpoczną się Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Od czasu, gdy włoska Cortina gościła pierwszą zimową olimpiadę w 1956 roku, średnia temperatura lutego wzrosła o 3,6°C, a liczba dni z mrozem spadła niemal o jedną piątą. Dane te pokazują, że przyszłość sportów zimowych stoi pod znakiem zapytania – nawet w regionach tradycyjnie uznawanych za zimowe bastiony.

Author: Adam Radoliński

Według Climate Central w ciągu 70 lat temperatura w Cortinie, w pierwszych miesiącach roku wzrosła średnio o 3,6°C, a liczba dni z mrozem spadła o 19 proc.. W praktyce oznacza to, że region odnotowuje o 41 dni z temperaturą poniżej zera mniej rocznie niż w 1956 roku. Średnia lutowa temperatura w latach 2016–2025 wyniosła -2,7°C wobec -6,8°C w latach 1956–1965. Głębokość pokrywy śnieżnej zmniejszyła się o około 15 centymetrów w latach 1971–2019.

Podobne trendy dotyczą Mediolanu, gdzie odbędą się głównie zawody halowe. Temperatury wzrosły tam od lat 50. XX wieku o 3,2°C. Spadek pokrywy śnieżnej i ryzyko opadów deszczu zamiast śniegu zmuszają organizatorów do wytworzenia ponad 3 milionów metrów sześciennych sztucznego śniegu.

Klimatyczna przyszłość igrzysk pod znakiem zapytania

Analiza z 2024 roku oceniła warunki klimatyczne w 93 lokalizacjach organizacji zimowych igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich. Naukowcy sprawdzali dwa kryteria: prawdopodobieństwo wystąpienia minimalnej temperatury 0°C oraz utrzymania akceptowalnej głębokości śniegu (co najmniej 30 cm).

Obecnie 87 z 93 miast-gospodarzy spełnia te warunki. Jednak w latach 50. XXI wieku, przy średnim scenariuszu globalnego ocieplenia zakładającym realizację obecnych zobowiązań klimatycznych, liczba ta spadnie do 52 lokalizacji.

Sportowcy obawiają się o przyszłość

„Nie sądzę, abyśmy w 2034 roku byli świadkami zimowych igrzysk olimpijskich w Utah” – ostrzega Rocky Anderson, były burmistrz Salt Lake City podczas igrzysk w 2002 roku.

Anderson dodaje: „Tak, ale ludzie tak właśnie reagują, ponieważ nie chcą zmierzyć się z faktami”.

Problemy z brakiem śniegu nie są teoretyczne. Przed igrzyskami w 2018 roku amerykańska drużyna narciarska musiała trenować w Szwajcarii. Tej zimy dwie imprezy Pucharu Świata przeniesiono z Utah na wschodnie wybrzeże USA. Z kolei badanie z 2022 roku pokazuje, że 94 proc. elitarnych sportowców i trenerów obawia się, że zmiany klimatu negatywnie wpłyną na przyszłość ich dyscyplin.

Ślad węglowy i kontrowersje wokół sponsorów

Ślad węglowy igrzysk olimpijskich we Włoszech szacowany jest na 930 tysięcy ton emisji zanieczyszczeń do atmosfery – wynika z analizy „Olympics Torched” autorstwa grupy Scientists for Global Responsibility i New Weather Institute.

Ślad węglowy tegorocznych igrzysk we Włoszech szacowany jest na 930 tys. ton emisji. Kolejne 1,3 mln ton zanieczyszczeń wygenerują sponsorzy – Eni, Stellantis i ITA.

Sportowcy protestujący w ramach akcji Ski Fossil Free zwracają uwagę na sprzeczność sponsorowania sportów zimowych przez firmy paliwowe. Wśród sygnatariuszy są m.in. złoci medaliści freeride’u Alex Hall i Øystein Bråten oraz biatlonistka Ukaleq Slettemark.

„Apelujemy, by FIS i MKOl opublikowały raport oceniający dopuszczalność sponsorowania przez firmy z branży paliw kopalnych przed rozpoczęciem sezonu 2026/27” – czytamy w liście otwartym.

Opinia publiczna domaga się działań

Większość Europejczyków popiera zakaz sponsorowania przez firmy wykorzystujące paliwa kopalne przed Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi 2026. 67 proc. mieszkańców Włoch obawia się utraty śniegu i lodu, a 72 proc. uważa, że organizacje sportowe powinny zaprzestać reklamy firm odpowiedzialnych za duże emisje gazów cieplarnianych.

„Ogół społeczeństwa przejrzał absurd polegający na tym, że zimowe igrzyska olimpijskie są sponsorowane przez firmy, których zanieczyszczenia klimatyczne topią śnieg i lód, od których zależą sporty zimowe” – komentuje Andrew Simms, współdyrektor New Weather Institute.

„Ośmiu na dziesięciu ludzi zarówno we Włoszech, jak i we Francji, obecnych i przyszłych gospodarzach zimowych igrzysk olimpijskich, chce, aby sporty zimowe zaprzestały reklamowania dużych trucicieli. Nadszedł czas, aby organizatorzy sportowi zastosowali lekcje z igrzysk w Calgary w 1988 roku, które pokazały drogę w zakazie sponsorowania sportu przez przemysł tytoniowy, i porzucili sponsorów, których produkty zagrażają zdrowiu sportowców i przyszłości sportów zimowych”.