Ukraina w UE: Polska stawia warunki

· Publikacje

Unia Europejska przygotowuje się do otwarcia kolejnych rozdziałów negocjacyjnych z Ukrainą i Mołdawią. Polska wskazuje, że w rozmowach akcesyjnych pojawią się okresy przejściowe, a pełne członkostwo będzie wymagało zgody wszystkich państw UE.

Author: Adam Radoliński

Wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki potwierdził, że w ramach negocjacji akcesyjnych z Ukrainą pojawiają się już zapowiedzi okresów przejściowych, choć – jak podkreślił – zbyt wcześnie jest na wskazywanie konkretnych sektorów czy rozwiązań.

– To nie jest ten etap, kiedy mówimy o bardzo konkretnych rozwiązaniach. Są już zapisy, że okresy przejściowe będą lub mogą być konieczne – zastrzegł wiceminister. Dodał, że szczegółowe ustalenia w tej sprawie zapadają dopiero na końcu negocjacji w danym klastrze, a ich wczesna zapowiedź to sygnał „zarówno dla Ukrainy, jak i dla pozostałych państw członkowskich przy stole negocjacyjnym”.

Niemczycki potwierdził, że rozmowy techniczne w ramach „frontloadingu” (wstępnych rozmów – red.) toczą się już od dłuższego czasu. Zastrzegł jednak, że decyzję o formalnym otwarciu kolejnych rozdziałów podejmuje prezydencja, gdy uzna, że istnieje zgoda wszystkich państw członkowskich.

Podkreślił, że formalne otwarcie klastra jest momentem, od którego zaczynają obowiązywać konkretne wymagania.

– Bez spełnienia tych kryteriów, które przedstawiamy, po prostu nie ma mowy o członkostwie – dodał.

Okresy przejściowe i polskie stanowisko

Wiceminister odmówił wskazania szczegółów, odwołując się do „dość powszechnej wiedzy” o sektorach uznawanych za najbardziej wrażliwe, „gdzie musimy dbać o nasz interes”. Przywołał doświadczenia Polski z procesu akcesyjnego.

– Kiedy dołączaliśmy do Unii, nas też obowiązywały pewne okresy przejściowe, chociażby jeżeli chodzi o swobodę przemieszczania się i podejmowania pracy (…) To jest normalny proces – dodał.

Odnosząc się do kwestii polityki historycznej Ukrainy, Niemczycki wskazał na strategiczny interes Polski w członkostwie Ukrainy w UE.

– Członkostwo Ukrainy musi zostać zaakceptowane przez każde państwo członkowskie, w tym także przez polskie społeczeństwo – stwierdził, podkreślając konieczność powstrzymania eskalacji „w trudnych kwestiach historycznych”.

– Nie może być tak, że przeszłość utrudnia nam zbudowanie wspólnej przyszłości – przywołał słowa Donalda Tuska.

Wsparcie państw UE dla rozszerzenia

Szwedzka minister ds. UE Jessica Rosencrantz otwarcie klastra 6 z Ukrainą i Mołdawią określiła jako szczególnie istotne po długim okresie blokowania procesu przez stronę węgierską. Szwecja – jak zaznaczyła minister – od lat konsekwentnie zabiegała o postęp w procesie akcesyjnym Ukrainy, podkreślając, że osiągnięty przełom jest ważnym sygnałem dla ukraińskiego społeczeństwa.

– Obywatele Ukrainy słyszą, że należą do UE – stwierdziła Rosencrantz.

Szwedzka minister nie chciała podawać konkretnych dat przystąpienia nowych państw, zastrzegając, że zależy to od tempa reform przeprowadzanych przez kraje kandydujące.

– Wspólnota musi się przygotować, m.in. poprzez szersze stosowanie głosowania większością kwalifikowaną we wspólnej polityce zagranicznej i w kwestii sankcji – stwierdziła.

W podobnym duchu wypowiadał się hiszpański sekretarz stanu ds. UE Fernando Sampedro Marcos.

– Mamy nadzieję, że dzięki temu podejściu opartemu na zasługach uda nam się otworzyć pozostałe klastry tak szybko, jak to możliwe, po lecie – podkreślił, dodając, że Hiszpania liczy na ich otwarcie „wkrótce po wakacjach”.

Niemiecko-francuska propozycja integracji etapowej

Niemiecki minister stanu ds. Europy Gunther Krichbaum przedstawił niemiecko-francuską propozycję stopniowej integracji UE z państwami kandydującymi, opartą na ustaleniach bilateralnych. Propozycja zakłada wprowadzenie tzw. członkostwa stowarzyszonego jako etapu pośredniego na drodze do pełnego członkostwa.

– Nie chodzi o zastąpienie ani zmianę ścieżki, lecz o znalezienie lepszego sposobu dojścia do celu. Pełne członkostwo jest i pozostaje celem – podkreślił Krichbaum.

Jak doprecyzował niemiecki dyplomata, „członkostwo stowarzyszone wiązałoby się ze statusem obserwatora w Radzie i Parlamencie Europejskim, nie generując przy tym żadnych kosztów, a jednocześnie stanowiąc czytelny sygnał wobec Rosji i Chin”.

Minister zwrócił uwagę na przykład Serbii, gdzie – jego zdaniem – z powodu przewlekłości negocjacji akcesyjnych obywatele w dużej mierze przestali wierzyć w perspektywę członkostwa w UE. Zdaniem Krichbauma propozycja zyskuje coraz więcej zwolenników i ma być formalnie omawiana w październiku.