Wolność prasy w Europie Środkowej: Między reformą a regresem

· Publikacje

Globalny indeks wolności prasy RSF za 2026 rok przynosi zaskakujące wyniki. Polska odnotowuje jeden z największych awansów w historii swojego uczestnictwa w rankingu, Czechy umacniają pozycję lidera regionalnego, podczas gdy Słowacja, Węgry pogłębiają swój regres. Wspólnym mianownikiem pozostają instrumentalizacja prawa i ekonomiczna kruchość mediów.

Author: Adam Radoliński

Zanim przyjrzymy się sytuacji w Europie Środkowej, konieczne jest osadzenie jej w globalnym kontekście, który tegoroczny indeks RSF kreśli w wyjątkowo ciemnych barwach. Średni globalny wynik ocenianych krajów nigdy nie był tak niski jak w 2026 roku. Po raz pierwszy w 25-letniej historii Światowego Indeksu Wolności Prasy ponad połowa spośród 180 ocenianych krajów i terytoriów znalazła się w kategoriach „trudnej” lub „bardzo poważnej” sytuacji prasowej. Jeszcze w 2002 roku kategorie te obejmowały zaledwie 13,7 proc. państw.

Obraz nabiera jeszcze mroczniejszych barw w kontekście aspektu społecznego. W 2002 roku 20 proc. światowej populacji żyło w kraju ocenianym jako „dobry” dla wolności prasy. Dziś odsetek ten spadł poniżej 1 proc.

Wśród pięciu wskaźników oceny – politycznego, ekonomicznego, prawnego, społecznego i bezpieczeństwa – to właśnie wskaźnik prawny odnotował w tym roku najostrzejszy spadek, pogarszając się w ponad 60 proc. państw, czyli w 110 z 180 ocenianych. Kryminalizacja dziennikarstwa, nadużycia legislacyjne i instrumentalizacja prawa stały się globalnym fenomenem – i Europa Środkowa nie jest od niego wolna.

Polska – historyczny awans, systemowe wyzwania

Polska zajęła w tegorocznym indeksie 31. miejsce z wynikiem 74,79 punktu, awansując o 16 pozycji w stosunku do 47. miejsca w 2024 roku. To jeden z największych skoków rankingowych odnotowanych przez jakikolwiek kraj europejski w ostatnich latach – wynik, który plasuje Polskę w górnej tercji globalnego zestawienia.

Awans jest wielowymiarowy. Wskaźnik polityczny poprawił się z 75. na 35. miejsce – skok o 40 pozycji. Wskaźnik ekonomiczny przesunął się z 37. na 27. miejsce. RSF łączy te zmiany bezpośrednio z odsunięciem od władzy partii Prawo i Sprawiedliwość po wyborach 2023 roku oraz przejęciem rządów przez koalicję Donalda Tuska.

Ocena ery PiS w kontekście wolności mediów była jednoznacznie negatywna. Publiczne media stały się wówczas „narzędziami propagandy”, a państwowe reklamy były wykorzystywane jako broń ekonomiczna wobec redakcji nieprzychylnych władzy – którym towarzyszyły nakładane kary.

„System ten był celowym i systemowym atakiem na niezależność informacyjną”.

Awans nie oznacza jednak rozwiązania wszystkich problemów strukturalnych. Międzynarodowy Instytut Prasy wzywa Polskę do niezwłocznego odpolitycznienia organów regulacyjnych – w szczególności KRRiT. To istotne zastrzeżenie: instytucja, która miała stać na straży niezależności mediów, pozostaje przedmiotem politycznych sporów.

Kontrowersje budzi również podejście rządu Tuska do mediów publicznych. Krytycy oceniają zmiany wprowadzone przez nową koalicję jako przekroczenie uprawnień, które – w ograniczonej formie – powiela upolitycznienie z okresu rządów PiS. Niezależnie od politycznych deklaracji wątpliwości co do granicy między „reformą” a nową formą kontroli pozostają.

Raport organizacji Liberties za 2026 rok odnotowuje rosnące prześladowania dziennikarzy w 22 państwach UE. Polska, mimo spektakularnego awansu, nie jest od tego zjawiska całkowicie wolna – a dezinformacja, jak wskazuje RSF, rozkwita w środowiskach niskiego zaufania społecznego, co pozostaje wyzwaniem dla całego polskiego ekosystemu medialnego.

Czechy – lider regionalny z ambicjami

Czechy są wyraźnym liderem naszego regionu – z wynikiem 83,96 punktu zajęły 10. miejsce w globalnym rankingu, awansując o 7 pozycji. To wynik, który sytuuje Czechy jako jednego z czołowych graczy w skali kontynentu.

RSF wskazuje na silne zabezpieczenia legislacyjne jako kluczowy czynnik czeskiego sukcesu. W kontekście, w którym globalny wskaźnik prawny notuje spadki, pozycja Czech jest silnie niezależna, co tym bardziej świadczy o umiejętnie skonstruowanym systemie prawnym i trwałych instytucjonalnych gwarancjach wolności prasy. Jest to także wzór dla innych społeczeństw postkomunistycznych, jak budować skuteczną odporność wolności słowa, funkcjonującą nawet w obliczu szerszych negatywnych trendów.

Warto jednak zauważyć, że nawet wysoko sklasyfikowane kraje nie są wolne od napięć związanych z pełnym wdrożeniem unijnej Ustawy o Wolności Mediów (EMFA). RSF wskazuje, że także Czechy, obok Słowacji i Litwy, regularnie podważają EMFA przez krajowe projekty legislacyjne. To istotne zastrzeżenie, które unaocznia, że wysoka pozycja w rankingu nie zwalnia z konieczności ciągłego dążenia do rozwijania przestrzeni ochrony niezależności mediów.

Słowacja i Węgry na tyłach peletonu

Pavol Szalai z RSF ostrzega, że Europa musi aktywnie przeciwdziałać zagrożeniom, w tym rosyjskim wpływom, które szczególnie silnie oddziałują na kraje o słabszych instytucjach medialnych. Słowacja, ze względu na swoje położenie geopolityczne i wewnętrzne napięcia polityczne, jest tu wymieniana jako kraj podwyższonego ryzyka.

W szerszym kontekście regionalnym RSF wskazuje, że spadek wolności prasy w Europie Wschodniej wzmacnia wpływ rosyjskiej propagandy w warunkach trwających napięć na linii Ukraina–Słowacja, gdzie retoryka polityczna rządu Roberta Ficy bywa zbieżna z narracjami prorosyjskimi. W opinii RSF stanowi to szczególny przypadek testowy dla odporności demokratycznych instytucji medialnych.

Słowacja (38. miejsce, wynik 71,93) odnotowała w tegorocznym indeksie spadek o 9 pozycji. RSF łączy go z narastającą presją wobec mediów i stałym podważaniem unijnych mechanizmów ochronnych. Słowacja wymieniana jest wprost obok Węgier jako kraj, w którym Europejska Ustawa o Wolności Mediów jest regularnie podważana przez działania rządu.

RSF wskazuje na rząd Viktora Orbána jako aktywnego aktora destabilizującego EMFA na Węgrzech. Jednocześnie problemy ekonomiczne mediów na Węgrzech – gdzie rynek reklamowy był przez lata instrumentalizowany politycznie – stanowią modelowy przykład umacniania się negatywnych tendencji. RSF wskazuje, że kluczowym problemem pozostaje również kontrola mediów przez sojuszników Orbána, która przyczyniła się do tego, że wskaźnik polityczny Węgier uplasował się na 124. miejscu globalnie. Węgry z wynikiem 62,82 punktu znalazły się na 74. miejscu.

W ponad 80 proc. analizowanych krajów mechanizmy ochrony dziennikarzy są postrzegane jako nieistniejące lub nieskuteczne. RSF wzywa do fundamentalnych reform:

„Obecne mechanizmy ochrony nie są wystarczająco silne; prawo międzynarodowe jest podważane, a bezkarność jest powszechna. Potrzebujemy twardych gwarancji i znaczących sankcji.”

Organizacja Liberties w swoim raporcie za 2026 rok odnotowuje rosnące prześladowania dziennikarzy w 22 państwach UE – co oznacza, że problem nie dotyczy jedynie peryferii demokratycznych, lecz obejmuje znaczną część wspólnoty europejskiej.

Wnioski ekonomiczne i globalne

Obok zagrożeń prawnych i politycznych indeks RSF zwraca uwagę na wymiar ekonomiczny. Presje ekonomiczne dotykają mediów w 160 spośród 180 ocenianych krajów, a jedna trzecia z nich doświadcza zamykania redakcji. To zjawisko o charakterze globalnym, lecz w Europie Środkowej przybiera specyficzne formy.

W Polsce wskaźnik ekonomiczny poprawił się z 37. na 27. miejsce, co RSF wiąże ze zmianą rządu i zaprzestaniem instrumentalizacji państwowych reklam. Jednak sama poprawa wskaźnika nie rozwiązuje głębszych problemów strukturalnych, takich jak koncentracja własności medialnej, zależność od kapitału zagranicznego i rosnąca konkurencja platform cyfrowych.

Raport wskazuje, że bez innowacji w modelach finansowania niezależnych mediów zagrożenia geopolityczne, w tym przede wszystkim hybrydowe ataki informacyjne, będą pogłębiać podziały w regionie w 2027 roku.

RSF diagnozuje, że spadek wolności prasy w Europie Wschodniej wzmacnia wpływ rosyjskiej propagandy w warunkach trwającego konfliktu na Ukrainie. Dezinformacja, jak podkreśla raport, rozkwita w środowiskach niskiego zaufania społecznego, a takie środowiska powstają tam, gdzie media są słabe, upolitycznione lub ekonomicznie uzależnione.

Szerzenie się autorytaryzmu nie jest nieuniknione

Wspólnym mianownikiem pozostaje ostrzeżenie Anne Bocandé, dyrektorki redakcyjnej RSF: „Nie wystarczy już samo głoszenie zasad – niezbędne są skuteczne środki ochrony dziennikarzy i muszą być postrzegane jako katalizator zmian. Zaczyna się to od zakończenia kryminalizacji dziennikarstwa w tym nadużywania przepisów o bezpieczeństwie narodowym, SLAPP-ów i systematycznego utrudniania pracy tym, którzy prowadzą dochodzenia, ujawniają prawdę i wymieniają nazwiska.”

Dla Europy Środkowej stawką jest nie tylko wolność prasy jako wartość sama w sobie. To kwestia spójności demokratycznej – nie tylko regionu, ale i Unii Europejskiej jako instytucji wspólnotowej – którą należy opisywać poprzez odporność na dezinformację zewnętrzną oraz zdolność społeczeństw do podejmowania świadomych decyzji: w wyborach, w debacie publicznej i w obliczu kryzysów.

Jak podsumowuje Bocandé: „Szerzenie się autorytaryzmu nie jest nieuniknione.”

Wymaga jednak aktywnego oporu, a ten – bez wolnej, niezależnej prasy, która umożliwia wyrażanie wolnościowych idei – będzie w dużym stopniu niemożliwy.